środa, 30 marca 2016

Na ratunek paznokciom

Od dziecka miałam twarde, niełamliwe paznokcie. Nie pielęgnowałam ich specjalnie - żyć nie umierać! Nieco ponad rok temu naszedł mnie pomysł, żeby sprawdzić, czy mogą być jeszcze lepsze. Kupiłam odżywkę znanej wszystkim firmy i przystąpiłam do działania. Wszystko pięknie przez pierwszy tydzień. Po kilkunastu dniach użytkowania paznokcie zaczęły się łamać i rozdwajać. Od tamtej pory ich stan pozostawia wiele do życzenia - nie tego się spodziewałam.

O ile magiczny sposób na poprawienie samego wyglądu paznokcia przy pomocy herbaty nie jest mi znany, sprawdza się u mnie patent z zabezpieczeniem złamanego paznokcia.. torebką z herbaty.


Niefortunny ruch i twój paznokieć wygląda teraz tak, a nawet gorzej? 
Nic straconego.



Wystarczy,  że pomalujesz paznokieć bezbarwną bazą, a gdy warstwa będzie jeszcze świeża, przykleisz do niej wycięty kawałek torebki od herbaty i utrwalisz ją drugą warstwą. Materiał z torebki zadziała jak spoiwo i zapobiegnie powiększeniu się pęknięcia płytki paznokciowej.


Efekt jest genialny - torebka nie rzuca się w oczy, tym bardziej, że możemy swobodnie położyć warstwę ulubionego lakieru. Pozostaje poczekać, aż paznokieć urośnie i będzie można go ściąć.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz.